Stelm napisał(a):
Kawał ryby, Jacek. Szacuneczek. Ja jestem zupełnie poza klimatami morskimi, ale z tego, co udało mi się wyczytać, to nie ma tutaj lipy i trzeba szyć po te rybki głęboko. Spytam przez ciekawość: na jakim poziomie masz powtarzalne bezdechy? 1:30-2:00 min. wystarczy na całą operację dół-strzał-góra?
Nie bardzo wiem jak odpowiedzieć. Sprawdzałem kiedyś czas w statyce i wyszedł całkiem niezły bo 5.00 minuty, statyka a dynamika w pionie to zupełnie co innego. Nurkując na 15-20m pojemność płuc zmniejsza się około połowę. Natomiast czas pobytu na dole zależy jak dobrze się ustawisz do rybki, im lepiej się ukryjesz tym szybciej i pewniej ryba płynie w twoją stronę. Jednym z najciekawszych sytuacji jakie mi się przytrafiły na tym wyjeździe to będąc pierwszy raz w tym miejscu zanurkowałem. Dno klasycznie większe i mniejsze wystające skały następnie szybkie obniżenie do około 30-40m, schodzę na +- 15m i okazuje się że w takie miejsce że nie ma się za czym schować więc wybrałem cokolwiek co tylko wystawało z dna tak że praktycznie byłem widoczny i nie czekając długo pojawiły się Dentexy. Obraz był imponujący bo przypłynęły bardzo szybko było ich około dwadzieścia jak zaczarowane zataczały krąg i wracały podpływając za każdym razem na odległość pewnego strzału. Obraz był na tyle niesamowity że poczekałem trochę ze strzałem żeby ich nie spłoszyć, nie za bardzo wiedziałem na którego się zdecydować do strzału bo średnio miały 3-4kg więc po chwili widząc kątem oka zauważyłem tego większego wpływając mi właściwie w linie strzału wypaliłem. Zaczęła się akcja jak na tych filmikach z You Tube z tym rozwijaniem linki z kołowrotka w pewnym momencie rozwinęło się za dużo linki (za luźny bębenek z linką) i zblokował się bębenek ale to osobna historia. Taką historie opisuje też Alan Černava w Submani. Sumując to nie wiem ile wtedy byłem pod wodą.