Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Wszystko co dotyczy problemów zdrowotnych związanych z nurkowaniem.
Awatar użytkownika
pzlp
Posty: 875
Rejestracja: czw, 13 marca 2008, 00:03
Lokalizacja: Inowrocław

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: pzlp » pt, 19 lutego 2016, 17:53

A jak długo hodowałeś te zatoki. U mnie w sumie infekcja rozwijała się przez 1,5 miesiąca. Stan przewlekły.

Awatar użytkownika
Ela
Posty: 205
Rejestracja: czw, 12 lutego 2015, 07:04
Lokalizacja: Rybnik

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: Ela » pt, 19 lutego 2016, 19:01

Z tego co piszesz Krzyśku nikt nie zlecił Ci wykonania wymazu z nosa przed włączeniem antybiotykoterapii. Szkoda. Rozumiem, że jesteś w 10- tym dniu leczenia.
Ja bym zrobiła tak. Antybiotyk biorę do końca. Trochę wbrew generalnej zasadzie ( zawsze wymaz przed antybiotykiem ), ale mimo to robię wymaz z nosa wraz z antybiogramem ( jeśli nie czujesz zupełnie poprawy), zaznaczając w laboratorium, że masz ropne zapalenie zatok i jesteś w trakcie leczenia. Nawet jeśli ten lek nie zadziała ostatecznie, to następny powinien być włączony już właściwie – wiemy co to za bakteria, jaki szczep, na jakie antybiotyki jest oporna, a na jakie wrażliwa. Jeśli posiew nie będzie jałowy, a z tego co piszesz raczej tak nie będzie pomimo leczenia, wynik masz za 3-4 dni. Nie płucz niczym nosa przed badaniem.
Pewnie łapiesz teraz wszystko jak leci, bo jesteś przepracowany.
Leż, grzej obolałe gnaty i uzbrój się w cierpliwość.

Jeszcze tak a propos hartowania się w okresie zimowym. Sharky dobrze prawisz ;)
Ja mam jeszcze inny, prosty, sprawdzony sposób. Sauna. W moim przypadku parowa, fińskiej nie lubię. 1-2 sesje tygodniowo. W trakcie wejścia: 3 razy po 8-10 minut. Pomiędzy lodowate prysznice, kilka kubłów zimnej wody na łeb, leżakowanie i relaks. Po 2-3 miesiącach człowiek czuje się jak nowo narodzony. Naprawdę świetna sprawa jeśli chodzi się systematycznie.

Drifte
Posty: 203
Rejestracja: pt, 31 stycznia 2014, 14:40
Lokalizacja: Inowrocław

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: Drifte » pt, 19 lutego 2016, 20:59

pzlp pisze:A jak długo hodowałeś te zatoki. U mnie w sumie infekcja rozwijała się przez 1,5 miesiąca. Stan przewlekły.


U mnie to poszło od dupy strony (prawie dosłownie), najpierw był ból krtani, potem góra gardła, potem podniebienie miękkie, a na samym końcu poszło w zatoki. Dosłownie jakby bakterie sobie szły po organizmie. Z dnia na dzień jedno przestawało boleć i przychodził ból innej części dróg oddechowych. Od bólu krtani do glutenu bezglutenowego z zatok minęło koło 2 tygodnie. Same zatoki czyściłem swoimi sposobami tydzień czasu, ale tak jak pisałem, przechodziło dosłownie na chwilę. Doktór przepisał antybiotyk o szerokim spektrum działania i już na drugi dzień było na prawdę dobrze, a dzisiaj (po tygodniu leczenia) został mi tylko typowy zatokowy suchy kaszel z 5 razy w ciągu dnia się wydarzy.

Ale od razu muszę napisać, że bakteryjne zapalenie zatok wg doktóra jest raczej rzadkością, częściej ludzie je po prostu przeziębiają, a jeszcze częściej zatoki zawiewa, podobno przez zbyt czysty nos (hehe :pleasantry: ). Musiałem się gościa wypytać od czego to, bo pierwszy raz w życiu coś takiego miałem i na prawdę nie chciałbym powtórki.

Ps. Jak masz powiększone migdałki (do wycięcia), to też możesz być podatny na takie rzeczy.

Awatar użytkownika
pzlp
Posty: 875
Rejestracja: czw, 13 marca 2008, 00:03
Lokalizacja: Inowrocław

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: pzlp » sob, 20 lutego 2016, 10:18

Dzięki wszystkim za rady.
Ela - jak do poniedziałku mi się znacząco nie polepszy, idę zidentyfikować wroga i dobrać właściwy antybiotyk.
Drifte - nie mam problemu z migdałkami, ale czas pomyśleć o naprawieniu zwężonej przegrody.

U mnie płukanie nosa 3 razy dziennie pomaga. Podwójne stężenie i temperatura roztworu maksymalna, jaką mogę wytrzymać. Dziś widać malutką poprawę. Zobaczymy, czy się utrzyma.

Życzę zdrówka wszystkim :-)

Awatar użytkownika
nemesis
Posty: 693
Rejestracja: sob, 5 października 2013, 13:39
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: nemesis » sob, 20 lutego 2016, 12:28

Od wczoraj biorę antybiotyk duomox i dzisiaj jest już bardzo fajnie, aż korci żeby wejść do wody bo fajna pogoda, ale dostałem 48h zakaz jakiejkolwiek aktywności, żeby w pierwszej fazie brania antybiotyku nie przeciążać organizmu.

Awatar użytkownika
Daro
Posty: 68
Rejestracja: sob, 19 marca 2016, 20:24
Lokalizacja: Longford
Kontaktowanie:

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: Daro » pt, 25 marca 2016, 21:46

Nie bardzo rozróżniam zatoki czołowe i nosowe, co prawda sama nazwa wskazuje na ich lokalizację, ale skoro nos od czoła dzielą ino centymetry, dlatego wypowiem się na temat własnych doświadczeń z zatokami....ogólnie.
Ja również swego czasu miałem problem z zatokami, dawno temu i darmowym sposobem je sobie wyleczyłem. Problem z zatokami nigdy do przyjemnych nie należał, cierpiałem z tego powodu wiele razy będąc nieodpornym na zimny wiatr i wszelkiego rodzaju przeziębienia. Praktycznie prawie zawsze przeziębiony. Jak sobie z nimi poradziłem? Tak jak pisałem w dziale powitań ze spearfishingiem dopiero chce rozpocząć swoją przygodę, natomiast z innymi sportami wodnymi nie. Wyleczyło mnie nurkowanie, kiedyś nawet o tym czytałem, że nurkowanie jest znacznie lepszą metoda od inwazyjnego nakłuwania zatok w celu usunięcia zalegającej tam ropy, ponieważ nagromadzona ropa sama znajduje sobie najkrótszą drogę do naszego nosa i tak było i u mnie. Nurkując na kursie dla płetwonurków w Lubowidzu pod Lęborkiem i w Jastarni za każdym razem musiałem opróżniać ropną wydzielinę....Głowa wtedy mnie "trzaskała", ale ból był mniejszy. Aż do ostatecznego rozwiązania.... Oczywiście było to w latach, gdy bez pytania aplikowano wszystkim kursantom do każdego posiłku jeden ząbek czosnku i nikt nie grymasił, a nawet obciachem było nie zjedzenie swojego przydziału. Od tamtej pory nie mam problemu z zatokami i mam nadzieję, że tak zostanie.
Tam chętnie bywam: http://ustka.jimdo.com/

rempak
Posty: 1
Rejestracja: pt, 9 marca 2018, 01:12

Re: Domowy sposób na zatoki czołowe (wygrzewanie).

Postautor: rempak » pt, 9 marca 2018, 01:21

MAm podobny problem z tymi zatokami. Praktycznie cały czas jestem otępiały. Słąbe widzenie(ograniczenie pola widzenia). Ja to od lat juz mam. Zaluje ze nie poszedlem na prostowanie przegrody itd. Ale pewnie bede mnusial w koncy to zrobic. Bo to nie jest zycie a wegetacja. Robilem tomografie mozgu bo myslalem ze to cos z glowa a tu moze byc przyczyna czegos z zatokami. Stosowalem buderin i fanipoz ale pomagalo tylko na wypalanie dziur w nosie i krwotoki. Objawy moga byc fatalne. A ludzie zyja z tym. To dlatego ze lekarze maja w dopie i przypisuja tylko leki na chwilowe zapalenie. Ale co ja tam wiem. PRawdopodobnie trzeba bedzie poszezyc ujscia zatok. Odezwe sie za jakis czas jak postepy. Pozdro


Wróć do „Zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 2 gości