Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Wszytko co dotyczy masek, fajek, płetw oraz obciążenia.

Moderator: doox

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » pt, 17 sierpnia 2018, 12:30

Witam
Mam okazje kupić płetwy Gara Modular Carbon MD Cressi za okazyjną cenę, tzn. ok. 300 eur. Nowe z fabryki, legalnie!
Jednak mimo wszystko to spora cena za płetwy.
Może ktoś się wypowiedzieć z użytkowników, czy warte swojej ceny?
A jak nie użytkownicy tej konkretnej płetwy, to może choć użytkownicy innych płetw z Cartbonu?
Pozdrawiam
WW

Awatar użytkownika
nemesis
Posty: 694
Rejestracja: sob, 5 października 2013, 13:39
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: nemesis » sob, 18 sierpnia 2018, 20:23

Miałem te długie płetwy z decathlonu, potem leaderfinsy pure carbon i nie poczułem żadnej różnicy, aż po roku jedna płetwa mi pękła i musiałem znowu użyć tych z decathlonu, co było czymś masakrycznym i wtedy dopiero doceniłem carbony. Inne porównania nie mam.

Sorcerer001
Posty: 127
Rejestracja: ndz, 13 lipca 2014, 12:20
Lokalizacja: Wyspy Kanaryjskie // Fuerteventura
Kontaktowanie:

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: Sorcerer001 » ndz, 19 sierpnia 2018, 01:30

Na rynku jest wielu producentow gdzie nie zaplacisz glupiej ceny za carbony. Roznica jest kolosalna moim zdaniem miedzy plastikiem a najtanszym carbonem, czy warto doplacac do pletw za 250euro+? Tego jeszcze nie wiem.

U nas na wyspach mozesz ogarnac pare pletw bez butow mysle ze juz od 100-150e. W zeszlym roku zlozylem komplet 100+50euro kalosze za pare CARBONTEK'a MARSPORT (teraz 160euro) i to full custom za pierwsze nowe modele w produkcji. Mamy tez kilka innych lokalsow ktorzy wytwarzaja i naprawde wiele osob z nich korzysta. Wbrew pozorom tworzenie pletw z karbonu to nie jest zadna kosmiczna technologia. A producenci pletw maja na nie taki narzuc ze naprawde szkoda gadac.
Ramy rowerowe ktore potrzebuja wiecej pracy i materialu, maja wyzsze wymagania a kosztuja po 400-500euro u chinczykow.

Wojtek je widzial, acz nie probowal, ja z kolei probowalem jego pletwy w CRO zanim jeszcze dostalem moje wiec ciezko porownac. Najwieksza wada cressi to sa strasznie waskie kalosze. Dla porownania kalosze Maresa za duzo masywniejsze i ciezsze niz Pathosa - mimo ze rozmiarowo chyba sa identyczne - acz pathosy lubia pekac.
AIDA ***
FIM 41,9m 1'46"
CWT 33m
DRY STA 5'00 " / DYN 2'24"

Cayman GI mod HF 100cm 2x14mm / Cayman GI 75cm 1x18mm

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » wt, 21 sierpnia 2018, 08:51

Ciekawy materiał z testów płetw carbonowych.
https://www.apneapassion.com/equipment/ ... s-at-y-40/

Wniosek jest jeden - dla nas, zwykłych użytkowników, wszystkie płetwy są takie same, jeśli chodzi o ich właściwości. :pleasantry:

Przypomina mi to testy najdroższych nart, gdzie jedna od drugiej rożną się trzecim czy czwartym miejscu po przecinku. :wave:

Zwracam uwagę na informację z tekstu, że dwie firmy: C4 i Cetma Composites a więc te oferujące ponoć nowatorski laminat węglowy T700, który wg ich informacji ma być znacząco lepszy od dotychczas stosowanego, odmówiły udziału w testach porównawczych!
Pozdrawiam
WW

Awatar użytkownika
Wojti
Posty: 133
Rejestracja: śr, 2 lipca 2014, 22:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: Wojti » śr, 22 sierpnia 2018, 00:47

Pływam w Cressi Gara Carbon od kilku lat. Jestem bardzo zadowolony. Świetnie sprawdzają się w morzu, jeziorze i na basenie.

Moim zdaniem warto zainwestować w carbon.
Dużo większa wydajność kopnięcia, pływa się przyjemniej niż w plastikach. Tak jak napisał Nemsis najmocniej można to odczuć po poworocie do plastików po carbonie :)

Sorcerer001 pisze: Najwieksza wada cressi to sa strasznie waskie kalosze.
Jak ktoś ma wąską stopę to jest to największa zaleta :) dla mnie są idealne.

Jeżeli chodzi budżet 300e możesz niewiele dołożyć i kupić C4 - zdecydowanie wyższa półka niż Cressi.
Tańsze rozwiązanie to Leaderfins. Carbon równie dobry jak inne natomiast część podeszwowa kaloszy jest miękka i wyginają się z piórem, nie wszystkim to odpowiada.

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » śr, 22 sierpnia 2018, 06:20

Dzięki. Właśnie namierzyłem C4 Red Fox i im się wirtualnie przyglądam. W odróżnieniu od Cressi mają stopniowaną twardość, co przy mojej masie nie jest bez znaczenia.
Chyba na obecny wyjazd sobie odpuszczę, licząc na to, że na targach nurkowych będę miał okazje je pomacać.
Pozdrawiam
WW

Awatar użytkownika
bruner
Posty: 4443
Rejestracja: czw, 24 września 2009, 10:49
Lokalizacja: Sosnowiec; Kraków
Kontaktowanie:

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: bruner » pn, 25 lutego 2019, 16:37

No i jak się temat u Ciebie potoczył? Kupiłeś jakiś konkretny model płetw? Masz jakieś konkretne doświadczenia po zmianie?
Bee Free Underwater Piotr Gruszeczka; write to me: gruszeczka_p@wp.pl http://www.youtube.com/user/PGRbruner
Boże daj mi Pogodę ducha, abym zgadzał się z tym, czego nie mogę zmienić; Odwagę, abym zmieniał to, co zmienić mogę i Mądrość abym umiał odróżnić jedne sprawy od drugich.
*Przepraszam każdego, komu uda się tak przekształcić sens mojej wypowiedzi, że poczuje się zniesmaczony lub osobiście obrażony

http://www.sspoland.pl/

Awatar użytkownika
stargrass
Posty: 205
Rejestracja: ndz, 16 grudnia 2012, 11:38
Lokalizacja: Białystok

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: stargrass » pn, 25 lutego 2019, 20:14

Ostatnio miałem okazję porównać. Wcześniej trzy lata pływałem w Leaderfins z włókna szklanego, twardość medium. Jesienią kupiłem płetwy tej samej firmy i tej samej twardości z identycznym kaloszem tylko z carbonu. Przetestowałem je podczas kilku dni intensywnego nurkowania i zmiana jest na plus. Różnica nie jest duża ale zauważalna. Pióra lepiej pracują. W przypadku Leaderfins carbony kosztują tylko ~200zł więcej i moim zdaniem warto tyle dopłacić. Gdyby różnica w cenie była dużo większa to dla tego stosunkowo niewielkiego wzrostu wydajności niespecjalnie się to by opłacało.

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » wt, 26 lutego 2019, 10:02

bruner pisze:No i jak się temat u Ciebie potoczył? Kupiłeś jakiś konkretny model płetw? Masz jakieś konkretne doświadczenia po zmianie?



Witaj
Tak, po przeczytaniu kilku for, kupiłem płetwy Allblack HT w wersji Hard z butem "system 300".
Obrazek

Dużą niewiadoma były buty, tzw. system 300, do tych płetw.
Obrazek

Nigdzie ich nie mogłam pomacać, więc kupiłem w ciemno i z niepokojem czekałem na basen. Najbardziej martwiłem się o buty, które są zupełnie nieelastyczne! Jak deklaruje producent, stopniowo układają się do stopy i dlatego nie zalecają korzystania zespołowego z nich. Montaż płetwy do buta jest łatwy. To jedyne płetwy, do których dodają firmowa łyżkę do butów! :e_surprised:
Jednak po założeniu, but okazał się zaskakująco wygodny a cała płetwa spisywała się znakomicie. Duże wygięcie płetw, ponad 30 stopni rzeczywiście ułatwia sunięcie przez wodę. Wraz z płetwami tworzy się jedna, opływowa sylwetka. To czuć od razu! Wypróbowałem je na basenie i porównałem z kilkoma innym, bo razem z nami ćwiczą fridaiverzy. Oni moje a ja ich. Jednak to nie jest obiektywny test, bo nikt nie przyzna, że jego własne płetwy są gorsze. :pleasantry:
Rożnica pomiędzy plastikiem a carbonem jest wyczuwalna natychmiast, ze wskazaniem na carbon. W porównaniu do innych carbonów, moje wydają się bardziej efektywne, ale to może być sugestia i wpływ różnicy twardości. Oni mieli Medium a ja Hard. Płetwa bardzo płynnie reaguje a dzięki systemowi 300, kontrola nad nią jest lepsza niż w przypadku elastycznych/gumowych butów. Oczywiście wymagana jest skarpetka.
Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z ich zakupu. Dwie nowe płetwy są lżejsze od jednego paskowego Stratosa, używanego dotychczas, co przy bagażu lotniczym nie jest bez znaczenia. Niestety, na sprawdzian łowiecki muszą poczekać do Chorwacji. :(
Pozdrawiam
WW

Awatar użytkownika
Wojti
Posty: 133
Rejestracja: śr, 2 lipca 2014, 22:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: Wojti » wt, 26 lutego 2019, 14:13

8) dobry zakup

Awatar użytkownika
bruner
Posty: 4443
Rejestracja: czw, 24 września 2009, 10:49
Lokalizacja: Sosnowiec; Kraków
Kontaktowanie:

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: bruner » wt, 26 lutego 2019, 22:24

Też przyglądałem się tym płetwom - polecili mi je w międzyczasie inni łowcy, mam nawet zamiar je kupić gdy skołuje w CRO jakis swój własny kąt (na razie czekam na przepisy ustawy autorstwa PIS bo nie wiem czy nie skończy się to dla mnie 100% podatkiem od wartości zainwestowanego kapitału - bo hasło o miejscu płacenia podatków prawdopodobnie będzie też tyczyło podatku od nieruchomości, a to już może być powodem do zakwalifikowania źródła tego podatku czyli nieruchomości, jako "wartości wyprowadzonego kapitału" jak dotąd nie otrzymałem wyjaśnień w temacie, brak też "szerokiego precedensu"). Tym bardziej jest to prawdopodobne, ponieważ trwa przedwyborcza licytacja i rząd/rządy ma/będzie miał coraz więcej socjalu do sfinansowania... Tak więc póki co jestem pod tym kątem (akurat dla mnie waznym i wymażonym) więźniem we własnym kraju :? Chodzi o to, że wtedy będę mając swoją własną łódź będę mógł często polować na dużych głebokościach przy pomocy windy i wtedy do wychodzenia będzie mi potrzeba takich mało męczących płetw, zaś przyspieszenie potrzebne na innych rodzajach polowań zapewnią mi moje hipertwarde plactikowe dechy. Póki co (po prostu dopóki nogi dają dechom radę) to używał będę dech.

WW - napisz jaki rozmiar kalosza płetw Allblack HT w wersji Hard z butem "system 300 trzeba względem rozmiaru swojej własnej stopy kupić aby był on wygodny dla używania bez skarpety (poglądowo), ze skarpetą 3mm i ze skarpetą 5 mm. Jak nie wszystkie warianty wypróbowałeś to napisz ten który wsprawdziłeś i ew pokuś się o "aproksymację" dla innych wariantów. Please :)

Osobiście wybrałbym teraz te Allblack HT lub C4 Deep Spearo PL Hard. Oba (a zresztą inne C4 też) mają ten sam rodzaj kalosza więc informacje takie mają sens dla wszystkich zainteresowanych C4 z tym kloszami
Bee Free Underwater Piotr Gruszeczka; write to me: gruszeczka_p@wp.pl http://www.youtube.com/user/PGRbruner
Boże daj mi Pogodę ducha, abym zgadzał się z tym, czego nie mogę zmienić; Odwagę, abym zmieniał to, co zmienić mogę i Mądrość abym umiał odróżnić jedne sprawy od drugich.
*Przepraszam każdego, komu uda się tak przekształcić sens mojej wypowiedzi, że poczuje się zniesmaczony lub osobiście obrażony

http://www.sspoland.pl/

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » śr, 27 lutego 2019, 10:18

Witaj

Z kaloszami był kłopot. Ja mam stopę długości 28,5 mm. i dość szeroką - ważę 110 kg. Buty zazwyczaj kupuje w rozmiarze 8,5 lub 9. Ponieważ nikt mi nie odpowiedział na pytanie, czy rozmiar buta uwzględnia skarpetę a jeśli tak, to jaką, to byłem zmuszony kupować w ciemno. Kupując płetwy, zamówiłem but 42/43. Okazał się ciężki do założenia na bosą stopę, ale po założeniu leżał fantastycznie. Płetwa była właściwie integralną częścią stopy, zero luzu - marzenie fridaiverów. Niestety, skarpetka w tym wariancie nie wchodziła w grę. Dlatego zamieniłem ten but, na but rozmiar 44/45. Teraz, z pewnym trudem, wchodzi na skarpetkę Epsealona gr. 3 mm. Tu warto zaznaczyć, że spód skarpety i pięta, właśnie do wysokości buta, jest pokryta dość grubym materiałem! Mam wrażenie, że skarpety Epsealona w tym obszarze są nieco grubsze, niż inne skarpety 3 mm., ale o to musiał byś się dopytać Tomka z Apneaschop, bo on się na tym zna najlepiej. Pamiętasz, co pisałem o dołączonej do płetw łyżce do butów? Nadal wchodzą z lekkim trudem, przy pomocy tejże łyżki, ale na stopie leżą znakomicie. Może to sugestia, ale rzeczywiście po kilku pływaniach buty jakby jeszcze lepiej się ułożyły.
Od mojego dostawcy buty i płetwy przyszły osobno i sam je montowałem. Dzięki temu nie musiałem demontować pierwszego buta przez zwrotem. Przy okazji miałem możność zobaczyć, jak rozwiązano sposób mocowania i przyznam, że to dobra inżynierska robota. To nie są zwykłe gumowe wąsy nasunięte na boki płetwy. To są wewnętrzne profilowane kształtki, przenoszące cześć siły a płetwa ma do tego odpowiednio wyprofilowane boki.
Płetwy są oczywiście do obejrzenia i pomacania w Łodzi a jeżeli masz podobna stopę, to i na basenie da się wypróbować (środy, 20.00). :drinks:
Pozdrawiam
WW

Awatar użytkownika
bruner
Posty: 4443
Rejestracja: czw, 24 września 2009, 10:49
Lokalizacja: Sosnowiec; Kraków
Kontaktowanie:

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: bruner » śr, 27 lutego 2019, 17:01

O wielkie dzięki. To znaczy, że ja przy wąskiej stosunkowo stopie 42/43 powinienem do skarpety 3 mm przeciętnej zamówic kalosz 42/43 własnie

W.W. pisze: To nie są zwykłe gumowe wąsy nasunięte na boki płetwy. To są wewnętrzne profilowane kształtki, przenoszące cześć siły a płetwa ma do tego odpowiednio wyprofilowane boki.


Identycznie jest np. w omerach millenium

:wave:
Bee Free Underwater Piotr Gruszeczka; write to me: gruszeczka_p@wp.pl http://www.youtube.com/user/PGRbruner
Boże daj mi Pogodę ducha, abym zgadzał się z tym, czego nie mogę zmienić; Odwagę, abym zmieniał to, co zmienić mogę i Mądrość abym umiał odróżnić jedne sprawy od drugich.
*Przepraszam każdego, komu uda się tak przekształcić sens mojej wypowiedzi, że poczuje się zniesmaczony lub osobiście obrażony

http://www.sspoland.pl/

Awatar użytkownika
W.W.
Posty: 83
Rejestracja: czw, 31 marca 2011, 15:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Płetwy z Carbonu - warto, czy nie warto?

Postautor: W.W. » śr, 27 lutego 2019, 17:50

No to z butami jesteś w domu. Mój dostarczyciel bez problemu wymienił mniejsze na większe. Warunek, brak śladów używania.

Jestem przekonany, że przenoszenie przez wąsy sił na pióro płetwy, jest we wszystkich płetwach porządnych firm. Systemy mocowania mogą się różnić i zapewne różnią, ale co do zasady, to wszystkie przenoszą siły. :D
Jednak widziałem też takie, w których guma była po prostu wsunięta na klej, na płetwę.

Co do windy, to właśnie dwa lata temu był wypadek w Grecji. Facet zszedł i już nie dal rady wyjść. Koledzy z powierzchni widzieli jak traci przytomność, ale zanim do niego zeszli i go wyciągnęli, to już nie udało się przywrócić akcji serca. Przypłynęli do portu, gdzie staliśmy. Zarządca portu powiedział, że zszedł na prawie 40 m. :e_surprised:
Żadna ryba nie jest warta życia.
Powodzenia.
Pozdrawiam
WW


Wróć do „ABC”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 2 gości

cron